Wczoraj miałem przyjemność być na jednym z dwóch polskich koncertów Wishbone Ash... Pomimo nie najlepszej aury publiczność licznie dopisała szczelnie wypełniając "małą scenę" w Proximie...
Koncert (prawie) rewelacyjny - mały minus za dźwięk, no i troszkę szkoda, że Panowie nie zagrali "Persephony" (o co prosili fani na koniec), "Warriora", czy "Sorrel"... Być może następnym razem
Sam występ trwał godzinkę 40 minut - czyli całkiem przyzwoicie:
01. Pilgrim
02. Driving A Wedge
03. Sometime World
04. The King Will Come
05. Throw Down The Sword
06. Lady Jay
07. Front Page News
08. The Way Of The World
09. Engine Overheat
10. Living Proof
11. Reason To Believe
12. Phoenix
13. Blowin Free
14. Jail Bait
Po koncercie i chwili przerwy pojawił się Andy Powell - jedyny muzyk grający w Wishbone Ash od początku istnienia zespołu - nic więc dziwnego, że do Andiego ustawiła się całkiem spora kolejka... Gość NAPRAWDĘ długo podpisywał ludziom płyty stojąc za barierkami i wdając się od czasu do czasu w rozmowy z fanami
Mi również udało się zdobyć podpis Andiego wciskając się przed barierki (dosyć niecodzienna sytuacja jak na mnie ) Ludki robili mu fotki, albo wychylali się przez barierki... Ja jednak postanowiłem się nie pchać albo robić zdjęcia z nad głowy itp. Podobno wszystko da się załatwić kulturalną rozmową
Zatem po prostu poprosiłem Andiego czy byłby tak uprzejmy i na chwilkę przerwał podpisywanie i dla odmiany pozował przez sekundę do zdjęcia
- ( ) Zdjęcie? Pewnie, ale będzie Cię to kosztowało dwie stówy... Masz tyle?
- Miałem parę groszy dopóki nie odwiedziłem sklepiku z gadżetami
- A... No dobra, trudno
Po czym przeszedłem za barierkę, podałem aparat sympatycznej Pani i bum
Znacznie mniej oblegani byli basista Bob Skeat i drugi gitarzysta "Muddy" Maninen (młody bębniarz nie zaszczycił nas obecnością)... Pogadałem sobie spokojnie z owymi dżentelmenami na luzie o starym rocku (czekając aż się rozładuje kolejka do szatni), poprosiłem o autografy i zdjęcie, które znowu zrobiła jakaś sympatyczna Kobietka
"Muddy" Maninen i Bob Skeat
Ogólnie super pozytywni goście i występ pierwsza klasa
_________________
איירון מיידן
P: Czym różni się perkusista od cieknącego kranu?
O: Cieknący kran ma poczucie rytmu
(z wywiadu z Nickiem )
Jak zwykle gratuluję relacji Mimo wszystko i tak bym u siebie nie poszedł, bo a)kaska, b) praca c) nie znam poza "Argus"
Koło mnie bawił się młody chłopaczek (zaciągnięty na koncert przez Mamę tak około 40+) i wątpię by znał całą dyskografię - zresztą ja też nie znam wszystkich płyt - lata 70/80 - wiadomo, ale potem to już tak wybiórczo - co nie przeszkadzało mi się super bawić - jak widzisz grali praktycznie same "klasyki"
_________________
איירון מיידן
P: Czym różni się perkusista od cieknącego kranu?
O: Cieknący kran ma poczucie rytmu
(z wywiadu z Nickiem )
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Iron Maiden, Steve Harris, Bruce Dickinson, Dave Murray, Janick Gers, Adrian Smith, Nicko McBrain, Music, Muzyka, Heavy Metal, Koncerty, Concerts, Bilety, Tickets, Somewhere Back In Time, A Matter of Life And Death, trasa koncertowa, tour, rozrywka, fun, sztuka, art, rock, metal, guitar, gitara, fender
Strona wygenerowana w 0,16 sekundy. Zapytań do SQL: 12