No właściwie to później też musisz uważać, bo pamiętam jak na Mystic Festivalu ochrona wyprowadziła z płyty kolesia, który filmował występ Frontside. Ale jak już będzie ciemno i staniesz w tłumie, to Cię nie namierzą
Może i tak - ale czasem można się nadziać
Pamiętam koncert w Spodku w 1998... Gość w sumie niedaleko mnie nagrywał sobie koncercik na Mini Disc, mikrofon w klapie kurtki - pełna kulturka i profesjonalizm... Przed "Iron Maiden" zagrali "Fear Of The Dark"... Wszystko było git, aż do refrenu... Wtedy włączyli wszystkie światła i reflektory jakie były... W trakcie zwrotki generalnie ciemak... "...At the corner of the room
You've sensed that something's watching you..."
I znowu jedziemy: "...Fear of the dark, fear of the dark
I have a constant fear that something's always near..."
No to światełka znowu pyk! - bo jakżeby inaczej
Parę sekund później już przy gościu było dwóch panów... Pan pozwoli z nami do wyjścia...
- Ale... Ale... O so hozi?
Mina gościa była po prostu bezcenna
Szkoda mi go było, bo prawie cały koncert już miał - za chwilę bisy - już widział metę - a tu tak paskudnie go Maideni załatwili z tymi światłami
_________________
איירון מיידן
P: Czym różni się perkusista od cieknącego kranu?
O: Cieknący kran ma poczucie rytmu
(z wywiadu z Nickiem )
Wiek: 24 Dołączyła: 03 Lip 2008 Posty: 49 Skąd: KRAKÓW
Wysłany: Wto 29 Lip, 08 09:24
Czy trybuny są naprawde takie złe? można się napić, kupić browara, skorzystać z wc, zjeść coś xP, BYĆ BEZPIECZNYM xD
ehh..tak serio troche się boje ,że mnie faceci zmiażdżą ;_; wkońcu będzie ciemno to kto tam będzie patrzył czy jestem laska czy facet? xD'
_________________ Spend your days full of emptiness
Spend your years full of loneliness
Wiek: 18 Dołączył: 30 Mar 2007 Posty: 2370 Skąd: Dabrova
Wysłany: Wto 29 Lip, 08 10:39
...oglądać koncert przez lornetkę...
Napiszę w ten sposób - wbrew pozorom, pogo nie obejmuje całej płyty
Więc łatwo znajdziesz miejsce, gdzie można stać i patrzeć. Tylko zaopatrz się w glany, na wszelki wypadek
A z osobistych doświadczeń - mój pierwszy, ehem, koncert i koncert Maidenów, ten w Chorzowie na Mysticu, przesiedziałem na trybunach. I koncert w moim odczuciu miałem spieprzony. Więc przemyśl sprawę, na płycie też można usiąść i kulturalnie piwo wypić, do toalety wyjść
_________________
Ostatnio zmieniony przez Tyraen Wto 29 Lip, 08 10:40, w całości zmieniany 1 raz
Czy trybuny są naprawde takie złe? można się napić, kupić browara, skorzystać z wc, zjeść coś xP, BYĆ BEZPIECZNYM xD
ehh..tak serio troche się boje ,że mnie faceci zmiażdżą ;_; wkońcu będzie ciemno to kto tam będzie patrzył czy jestem laska czy facet? xD'
Misiek
Pewnie, że nie są - choć zależy co kto lubi
Nie wiem czemu, ale jakoś tak się utarło, że aby być "tr00" to trzeba deptać wszystkie ludki dookoła na płycie, a najlepiej jak się będzie pod sceną... Zaś na trybunach (czy to ławkach, czy krzesełkach) to siedzą "pikniki"... Szczerze mówiąc ja osobiście mam to gdzieś co na ten temat sądzą inni i zawsze wybieram miejsca siedzące - po to, aby w miarę cywilizowany sposób cieszyć się koncertem, być w miarę spokojnym o siebie i swoje zabawki itd.
Zdaję sobie sprawę jak dużo tracę - nie mogę się pochwalić takimi przygodami jak mój bardzo dobry kumpel na przykład... Gość też nie za duży nawiasem mówiąc... W 1995 jak grali na Torwarze udało mu się wbić do samych barierek po stronie Dave'a... Co prawda miał troszku nie halo, bo był przed samymi głośnikami - w efekcie czego przez kilka następnych dni słuchał wyłącznie szumu morza
Opowiadał, że jakiś większy kolo się na nim powiesił i gość był wbity praktycznie w jego pachę... Żeby było jeszcze fajniej to tamten typ cały czas mu jeździł włosami po facjacie
Ale najlepsze było na końcu, jak już po wyjściu żeśmy się spotkali i dawaliśmy z buta na przystanek... W pewnej chwili gość się mnie pyta - czy mi też jest tak cholernie zimno? Ja mówię - No, wiesz... Co prawda jest już koniec października, ale jeszcze ujdzie wytrzymać, a co? - A bo mnie tak coś piździ po plecach i po ręku... Ale spoko - pewnie dlatego, że wyszedłem rozgrzany, to teraz mi zimno... Dobrze jest Ja potem patrzę - a gość nie ma lewego rękawa od dżinsówki... Tylko nitki zostały
Nie złapał żadnej kostki, pałeczki czy membrany za to jak już się trochę luźniej zrobiło to widział na płycie pozostawione damskie majteczki
Ja siedząc na sektorze w porównaniu z nim, to nic nie widziałem No, może poza dwoma magikami, którzy w sposób kulturalny, aczkolwiek nie afiszując się zbytnio rozpracowywali jakowąś butelczynę... Co nowy kawałek - to oni - cyk, lufkę Nie doczekali do bisów
A co do Twojego pytania Miś... No to co, że będzie ciemno? Jakby któren z Panów był za bardzo "zamaszysty" to jakieś małe kuku w klejnoty - zaraz by się takiemu jednemu z drugim rozjaśniło przed oczami Tak mi się widzi
_________________
איירון מיידן
P: Czym różni się perkusista od cieknącego kranu?
O: Cieknący kran ma poczucie rytmu
(z wywiadu z Nickiem )
Wiek: 18 Dołączył: 30 Mar 2007 Posty: 2370 Skąd: Dabrova
Wysłany: Wto 29 Lip, 08 10:44
O, i Witkacy, jak zwykle dogłębnie, naświetlił sprawę z 'siedzącej' strony. Ja, przyznam, delikatnych zabawek nigdy nie nosiłem na koncerty, ze strachem o własną osobę też nie przesadzajmy... W sumie sprawa już się sprowadziła do kwestii gustu/przyzwyczajenia, więc jak kto woli
Wiek: 24 Dołączyła: 03 Lip 2008 Posty: 49 Skąd: KRAKÓW
Wysłany: Wto 29 Lip, 08 11:21
Tyraen napisał/a:
na płycie też można usiąść i kulturalnie piwo wypić, do toalety wyjść
Tyaaa..chyba przed koncertem xD'
Witkacy napisał/a:
Ja potem patrzę - a gość nie ma lewego rękawa od dżinsówki... Tylko nitki zostały
Najwyraźniej dobrze się bawił ;D
Witkacy napisał/a:
A co do Twojego pytania Miś... No to co, że będzie ciemno? Jakby któren z Panów był za bardzo "zamaszysty" to jakieś małe kuku w klejnoty - zaraz by się takiemu jednemu z drugim rozjaśniło przed oczami Tak mi się widzi
Aż tak odważna to ja nie jestem ;/ (BODYGUARDA mi potrzeba) xP
_________________ Spend your days full of emptiness
Spend your years full of loneliness
Więc przemyśl sprawę, na płycie też można usiąść i kulturalnie piwo wypić, do toalety wyjść
Jasne - nawet grilla i kiełbaski sobie zrobić
Rozbawiłeś mnie Tyrciu!
Jak to sobie wyobrażasz zakładając, że nie siedzisz gdzieś zupełnie z tyłu? Jeśli tak, to równie dobrze możesz usiąść sobie na ławeczkach - taki sam efekt - i tak g...no widzisz, tyle, że może nieco wygodniej
A wiadomo, że im bliżej sceny tym ciaśniej, prawda? Zostawmy sytuację, kiedy jesteś pod samymi barierkami jako zbyt ekstremalną... Powiedzmy jesteś gdzieś tak w środku - i co robisz? Siadasz sobie wygodnie na płycie, stawiasz koło siebie piwko jak Pan Bóg przykazał, rzucasz przyjazny komunikat do ludków naokoło - no, tylko żeby żaden chwast mnie nie wylał, bo zęby będziecie zbierać jeden z drugim i zaczynasz konsumpcję zupki chmielowej, tak? A po wszystkim podnosisz się z płyty - no, ale teraz to ludkowie, sorki, bo wujek musi siusiu
Piszesz, że byłeś na trybunach? Zatem teraz przejdź się na płytę - zobaczysz jak jest fajnie jak naokoło Ciebie jest kilkadziesiąt tysięcy takich samych ludków... Usiądź sobie wygodnie na płycie i wypij piwko Tylko weź pod uwagę jeden drobny szczegół: stadion "Gwardii" to nie "Śląski" w Chorzowie Ja byłem nie raz i nie dwa na płycie - więc wiem jak to jest - teraz zrobiłem się wygodny - problemy zdrowotne - nie mogę oczekiwać, że wszyscy będą uważać na mnie, w związku z tym sam muszę na siebie uważać - klapnąć sobie na pupie zamiast stać i unikać niepotrzebnego tłoku
_________________
איירון מיידן
P: Czym różni się perkusista od cieknącego kranu?
O: Cieknący kran ma poczucie rytmu
(z wywiadu z Nickiem )
A wiadomo, że im bliżej sceny tym ciaśniej, prawda? Zostawmy sytuację, kiedy jesteś pod samymi barierkami jako zbyt ekstremalną... Powiedzmy jesteś gdzieś tak w środku - i co robisz? Siadasz sobie wygodnie na płycie, stawiasz koło siebie piwko jak Pan Bóg przykazał, rzucasz przyjazny komunikat do ludków naokoło - no, tylko żeby żaden chwast mnie nie wylał, bo zęby będziecie zbierać jeden z drugim i zaczynasz konsumpcję zupki chmielowej, tak? A po wszystkim podnosisz się z płyty - no, ale teraz to ludkowie, sorki, bo wujek musi siusiu
Witkacy napisał/a:
Ja byłem nie raz i nie dwa na płycie - więc wiem jak to jest
Tam jest rzeźnia, nikt się nikim nie przejmuję, masz jak w banku, że dostaniesz z łokcia, zostaniesz podeptany, popychany itp. To jest miejsce tylko dla ryzykantów
Wiek: 18 Dołączył: 30 Mar 2007 Posty: 2370 Skąd: Dabrova
Wysłany: Wto 29 Lip, 08 20:11
Witkacy napisał/a:
Tyraen napisał/a:
Więc przemyśl sprawę, na płycie też można usiąść i kulturalnie piwo wypić, do toalety wyjść
Jasne - nawet grilla i kiełbaski sobie zrobić
Rozbawiłeś mnie Tyrciu!
Primo, nie przesadzajmy z luksusami
Secundo, można. Można piwo wypić pod barierkami z tyłu, potem wrócić. Nie wyjść i wrócić pod scenę, ale myślę że koleżanka nie była zainteresowana kilkunastoma pierwszymi rzędami, nie tak? A, nie mówię o piciu piwa w trakcie samego występu, bo tutaj oddaję pola ^^ Fakt faktem, rzeczy jak napoje/jedzenie/wc ja załatwiałem zawsze w przerwie pomiędzy zespołami. Trybuny dają ci możliwość pójścia po to, czymkolwiek by nie było, w trakcie występu. Ale warto?
Ale przyznaję, z kulturą jednak mocno przegiąłem, bo w kucki źle się pije. No, zostają ławeczki dookoła stadionu
Witkacy napisał/a:
Piszesz, że byłeś na trybunach? Zatem teraz przejdź się na płytę - zobaczysz jak jest fajnie jak naokoło Ciebie jest kilkadziesiąt tysięcy takich samych ludków... Usiądź sobie wygodnie na płycie i wypij piwko
Witkacy, ja raz byłem na trybunach. Maideni w Chorzowie to nie był mój jedyny koncert
Cholera, może nie napisałem tego wprost, może napisałem co innego niż myślałem, może źle się wyraziłem, ale teraz zauważyłem, jak można było zrozumieć mój post
Płyta nie jest opcją, jeśli zamierza się siedzieć w trakcie samego koncertu. Na płycie można usiąść, można wypić piwo, ale nienormalny robiłby to w towarzystwie kilkudziesięciu tysięcy skaczących, wciśniętych w glany fanów. Przepraszam, jeśli przeze mnie ktoś pomyślał, że można usiąść na płycie i podziwiać koncert. takie rzeczy, niestety, tylko w przerwach technicznych
[ Dodano: Wto 29 Lip, 08 20:14 ]
guitarplayer napisał/a:
Tam jest rzeźnia, nikt się nikim nie przejmuję, masz jak w banku, że dostaniesz z łokcia, zostaniesz podeptany, popychany itp. To jest miejsce tylko dla ryzykantów
ty, ale ty byłeś kiedyś na płycie? Bo ja odnoszę lekkie wrażenie, że przeginasz w drugą stronę
Plyta i basta.
Na koncert nie przychodzi sie po to, zeby kupic drogie piwo i je obalic. To mozna zrobic po. Chociaz jak ktos lubi pikniki za 130, to jego cyrk i jego malpy.
I w takim razie.... co MOZNA zabrac na koncert, oprocz siebie? Bo plecaka / aparatu / picia / kanapki z szynka rozumiem nie.
Aż tak odważna to ja nie jestem ;/ (BODYGUARDA mi potrzeba) xP
oj daj spokój.. ja na wszystkich koncertach jestem pod samą sceną,na tych większych na płycie właśnie. a mam ledwo ponad 160cm nikt Cię tam nie zabije. fakt-dostanie w łepek raz czy drugi jest raczej nieuniknione, ale jeśli się jest naprawdę koncertem zainteresowanym,to tego się nawet nie czuje. fakt-później jest już nieco gorzej mnie się na przykład siniaki szybciutko robią,więc po takiej muzycznej uczcie staję się zazwyczaj na jakieś dwa,trzy dni nie do życia, ale dla zobaczenia swoich idoli z odległości kilku/kilkunastu metrów naprawdę warto. wiadmo-gusta są różne. ja,dopóki mi zdrowie i wiek pozwoli, będę wybierała miejsca stojące. no zresztą jak to już ktoś napisał, zazwyczaj nie ma wielkiej nawalanki wszędzie. młyn się robi tylko w kilku/kilkunastu miejscach(których faktycznie bezpieczniej unikać ) a na pozostałej przestrzeni ludzie się raczej kulturalnie bawią.. no cóż..co kto lubi..
_________________ ..Wstawaj.Życie to surfing,więc nie bój się fal..
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Iron Maiden, Steve Harris, Bruce Dickinson, Dave Murray, Janick Gers, Adrian Smith, Nicko McBrain, Music, Muzyka, Heavy Metal, Koncerty, Concerts, Bilety, Tickets, Somewhere Back In Time, A Matter of Life And Death, trasa koncertowa, tour, rozrywka, fun, sztuka, art, rock, metal, guitar, gitara, fender
Strona wygenerowana w 0,65 sekundy. Zapytań do SQL: 16