Wysłany: Wto 05 Sty, 10 17:21 Najmniej lubiane utwory...
Mr.Jack napisał w jednym z tematów ,że kjestem bezkrytycznym fanatykiem IM .heh ,może ale ja też jeszcze do paru utworów nie zdążyłem się przekonać, wymienię je
-Charlotte the Harlot (niedopracowany)
-Innocente Exile (poprostu średniak)
-Losfer Words (typowy wypełniacz)
-Hooks in You (nigdy mi nie podchodził)
-Mother Russia (zrobiony na siłę,nudny)
-Apparition (nie rozumiem tego utworu )
-Weekend Warrior (stanowczo za długi)
-2.am (poprostu kompletnie nie pasuje do IM)
-Don't Look to the Eyes of Stranger (zdecydowanie za długi i bez pomysłu)
-Gates of Tomorrow (skopany refren i ogólnie bez wyrazu)
-Out of the Shadows (tragedia, bez zadnych zalet,najgorszy utwór IM)
-Lord of Light (niby niektóre elementy fajne ,ale ogólnie słabo)
jestem teraz w kafejce więc jak coś potem napiszę coś więcej
Mr.Jack napisał w jednym z tematów ,że kjestem bezkrytycznym fanatykiem IM .heh ,może
Czasem nie doszło do jakieś pomyłki?
Zacytuj z tematu w, którym to napisałem bo jakoś nie brzmi mi to na moje słowa. Sam jako jeden z paru tutaj fanów, zachowuje umiar w pałaniu "fanatyzmem" do mojej ulubionej kapeli metalowej. Końcówka zdania (mojej ulubionej kapeli metalowej) bardziej mi pasuje do mojego postu, NIE fanatyzm w dodatku bezkrytyczny. Bo jako (również) jeden z paru wyrażam się krytycznie o paru płytach... i utworach jakie wydała na rynek wytwórnia a zaaprobował Steve i spółka.
Po to mamy "cytowanie selektywne" (taka funkcja ) żeby jak już coś nam się rzuca w oczy i chcemy to koniecznie zacytować, to cytujmy użytkownika a NIE swoje własne domysły..., które nie koniecznie dotyczą tej osoby co to rzeczywiście napisała.
Musiałem sprostować i oczekuje zacytowania mnie.
Niech moc będzie z tobą! "IRON MAIDEN PONAD WSZYSTKIM"
no dobra... ja w swoim zestawieniu nie będę uwzględniał dwóch ostatnich albumów gdyż one całościowo według mnie odstają od reszty dyskografii(nawet od no prayer który jest imo raczej słaby mimo to zmiata w pył takie dod) . napiszę jakie kawałki z lubionych przeze mnie albumów mnie nie do końca przekonują
gangland - na notb same hity, a ten kawałek jest po prostu przeciętny i strasznie blado się prezentuje między sztandarowym numerem maiden run to the hills i jednym z najlepszych - hallowed by thy name.
losfer words - po gengis khanie skończyły się im pomysły na fajne numery instrumentalne
sea of madness- kawałki maiden się nie powinny nudzić a ten mnie zemdlił po czasie i mdli nadal .
heaven can wait - beznadziejny refren , jakby wymyślony na siłę
mother russia -kiedyś nawet lubiłem(chyba przez ten riff) teraz faktycznie widzę jaki to syf całościowo
Wiek: 19 Dołączył: 20 Lip 2006 Posty: 1460 Skąd: Warszawa
Wysłany: Czw 21 Sty, 10 16:06
Dla mnie najgorszym utworem Maiden jest The Angel and the Gambler, po prostu tragedia, no i te zapętlone fragmenty, np refren powtórzony xx razy. Niedobrze mi się robi po prostu. Nic dziwnego, że na drugiej edycji tego singla zamieszczono wersję skróconą o prawie 5 minut! To mówi samo za siebie.
W sumie ciężko wymienić, ale The Angel and the Gambler, Don't Look to the Eyes of the Stranger, Gates of Tomorrow i Hooks in You byłyby w bardzo ścisłej czołówce.
In pursuit of uniqueness and individuality we must be unlike anyone else to survive.
But in the mass of different runners, different lies we can’t make time to realize how the same we are.
Wiek: 18 Dołączył: 27 Mar 2009 Posty: 13 Skąd: Kraków
Wysłany: Czw 21 Sty, 10 23:23
Z pewnością, jedynym utworem maiden, który od samego początku działa mi na nerwy, jest Man On The Edge. Mniejsza z tym, że melodycznie w ogóle nie pasuje do reszty albumu... Bo i tak najbardziej uderza mnie w nim bylejakość gitar; riffy jakby wymyślone na siłę, solo też przeciętne (przynajmniej tak odbieram to ja). Do tego dochodzi ten "wyjący" refren.... aż samemu chce mi się wydzierać... (wyrażając przy tym w sposób ordynarny swoją niechęć do tego kawałka)
_________________ And all this vegetable world appeared on my left foot
As a bright sandal, formed immortal of precious stones and gold
I stooped down, and bound it on
To walk forward through eternity...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Iron Maiden, Steve Harris, Bruce Dickinson, Dave Murray, Janick Gers, Adrian Smith, Nicko McBrain, Music, Muzyka, Heavy Metal, Koncerty, Concerts, Bilety, Tickets, Somewhere Back In Time, A Matter of Life And Death, trasa koncertowa, tour, rozrywka, fun, sztuka, art, rock, metal, guitar, gitara, fender
Strona wygenerowana w 0,25 sekundy. Zapytań do SQL: 12