DOD moim zdaniem jest nie docenioną płytą.... Nie wiem co mają ludzie do tej płytki.... Jest przeciesz bardzo dobra.... Takie utwory jak paschandale są nie powtarzalne..... wątpie zeby Dziewica wymysliła taki ostry utwor z zajefajnymi solowami!! Peace
No to ja się troszkę wyłamie i nie podziele tych zachwytów. Mianowicie lepsze od DoD jest Brave new World. Choć przedostatnia płytka do złych czy znacząco odstających jakościowo nie należy napewno. Jest dobra. Ale nie jest moją ulubioną. Kwestja gustu. Ma pare genialnych kawałków ale jako całość nie powaliła mnie. Mimo to często jej słucham.
_________________ Only the good die young All the evil seem to live forever
Dance of Death-ta plyta jak napisal moj poprzednik niestety odstaje od Brave new World,brakuje jej taj zadziornosci maidenowskiej.Plyta nie jest cala zla bo zawiera niektore naprawde swietne kawalki jak No more lies czy Paschendale albo tytulowy Dance of....Mimo to nie przeszlem obojetnie obok tej plytki i czasami lubie sobie jej posluchac
_________________ Somewhere Back In Time 08'
27-29.08.08-Graspop Metal Metting Dessel Belgia
07.08.08-Warszawa stadion Gwardii
16.08.08-Assen Holandia
Tym razem nie zgodze sie z poprzednikiem,Dod wcale nie odstaje od BNW,pod jaki względem? Wydaje mi sie ze to DoD zawiera potęzniejsze kawałki. Nie wiem dlaczego kazdy uwaza BNW za lepsza od Dance? moze dlatego ze doszedl Bruce w wielkiej formie i Smith?? Nie wiem na prawde. Aczkolwiek Dance moim zdaniem w zadnym wypadku nie odbiega od Brave.
Amen
Ostatnio zmieniony przez Legacy Sob 28 Paź, 06 20:03, w całości zmieniany 1 raz
No ja tam zostane przy swoim i BNW jest lepsze od DOD. Faktycznie ma wsobie więcej mocy, energi i ogólnie jakoś lepiej wypada w całości przesłuchana niż DOD.
_________________ Only the good die young All the evil seem to live forever
Wiek: 19 Dołączył: 21 Lis 2006 Posty: 1853 Skąd: ze wschodu ;]
Wysłany: Czw 23 Lis, 06 15:05
Jak dla mnie DoD to cudowna płyta (jak zresztą prawie wszystkie Maiden). Łatwiej niż najlepsze utwory wybrać jest te, które lekko odstają: tu wytypowałbym openera i closera (jeżeli w ogóle jest takie słowo w języku polskim), czyli Wildest Dreams i Journeymana. O Journeymanie powiem tak: to utwór tylko dla fanów o mocnych nerwach, nie ma w nim ani krzty metalu, to po prostu ballada ... ale jak to Bruce śpiewa: "I say what I want, I sing what I want...". No dobra powiedziałem o słabszych utworach, a reszta jest po prostu CUDOWNA!! Pashendale, No more Lies, Face in the Sand czy Age of Innocence po prostu, jak to powiedział ktoś wyżej, wyrywają nerki przez dupę . Podsumowując, gdyby wywalić 2 utwory z początku i końca DoD byłaby dla mnie najlepszym albumem Maiden, a tak BNW ją przebija...
Niestety dużo osób negatywnie osądza płyte Dance Of Death.... a dla mnie jest to jedna z najlepszych płyt. Jest niesamowicie klimatyczna: journeyman czy paschandale ale także niepowtarzalna pod względem kawałka wildest drems i montsegur( za***isty riff) a tytułowa piosenka autorstwa Gersa jest powalajaca!!!!!!!!
_________________ Koncert, koncert i po koncercie...
Nie wiem dlaczego kazdy uwaza BNW za lepsza od Dance?
Chyba dlatego ,że BNW nie ma jakichś słabszych utworów,jest równa i słucha się jej lepiej, na DoD niestety jest pare słabszych utworów , poza tym Bruce zdecydowanie lepiej śpiewa na Brave New World.
Tak czy inaczej mam bardzo duży sentyment do Dance of Death, mam świadomośc że ta płyta ma swoje wady, ale jest to pierwsza płyta na którą czekałem już jako fan i pamiętam świetny koncert z Wrocławia.
Dance Of Death jest świetną płytą, ale dosyć się nudzi. Np. Rainmaiker na początku wydawał się taki super, a teraz to niemal nim rzygam tak jak Enter Sandmanem Metalliy, ale i do tego i do tamtego warto czasem wrócić
Wiek: 19 Dołączył: 21 Lis 2006 Posty: 1853 Skąd: ze wschodu ;]
Wysłany: Sob 13 Sty, 07 21:51
Pawelo napisał/a:
Dance Of Death jest świetną płytą, ale dosyć się nudzi
JAk dla mnie to niektóre utwory z DoD rzeczywiście szybko się nudzą... Ale nei które można słuchać w kółko np. No more Lies, Dance of Death, Pashendale!!!, Face in the Sand, Age of Innocence... Nie każdy musi się ze mną zgodzić.
Ja nie wiem, czmu Teraz Rock ją tak nisko ocenił. Fakt, wersja koncertowa utworu tytułowego, jest powalająca i znacznie lepsza, ale cała płyta ma taki specyficzny klimat. Jest genialna.
_________________ When I'm blind and I think I see everything,
Convincing myself again.
Pierwszą płytkę Ironów przesłuchałem mając 9 lat i była to Brave New World - moja ulubiona płytka . Słuchałem ją u kuzyna, który wprowadzał mnie w świat rocka i metalu - płyta RHCP Californication, pierwsze płytki Metallici (wtedy był jej fanem), a potem dał mi Brave New World (płytka ma mało pretensjonalną okładkę jak na Ironów a moja mama się takich rzeczy wtedy czepiała, bo należy do grona ludzi nie rozumiejących co to metal) i tak się zaczęło.
Odnośnie tematu - wyjaśnienie mojej niskiej oceny płyty na najgorszy album- to słuchałem najpierw starszych płyt Ironów, a mój kuzyn mówił, że jak nagrali BNW to już nic lepszego nie nagrają, więc kupiłem tą płytę przesłuchałem raz i zrobiłem cdexem mp3 z Rainmakera, Paschendale i DOD i tyle z tej płyty miałem.
Żeby nie było, że nie jestem prawdziwym fanem to DOD to jedyna płytka Ironów, z którą tak postapiłem .
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
Iron Maiden, Steve Harris, Bruce Dickinson, Dave Murray, Janick Gers, Adrian Smith, Nicko McBrain, Music, Muzyka, Heavy Metal, Koncerty, Concerts, Bilety, Tickets, Somewhere Back In Time, A Matter of Life And Death, trasa koncertowa, tour, rozrywka, fun, sztuka, art, rock, metal, guitar, gitara, fender
Strona wygenerowana w 0,18 sekundy. Zapytań do SQL: 12